Kim zostanę, jak dorosnę? Strażakiem, policjantem, lekarzem, a może cukiernikiem…Na takie i trudniejsze pytania szukała odpowiedzi młodzież gimnazjum w Chróścinie w ramach realizacji jednego z zadań projektu „Uwierz w siebie – wygraj przyszłość”.

Grupa 29 uczniów, nie zważając na to, że właśnie rozpoczęły się ferie, wyruszyła rankiem16 stycznia w autokarową podróż do Krzydliny Małej niedaleko Wrocławia. Przejeżdżając obok Lubiąża nie mogliśmy sobie odmówić tego, żeby choć na chwilę przystanąć i z bliska przyjrzeć się imponującemu kompleksowi pałacowo-klasztornemu, który pozostawił po sobie Zakon Cystersów. Choć był to punkt programu zupełnie nieplanowany spędziliśmy tam ok. 1,5 godziny. Do Krzydliny Małej dotarliśmy z małym opóźnieniem, ale warto było… Po zakwaterowaniu w Centrum Spotkań i Dialogu i ciepłym posiłku uczniowie zabrali się od razu do ciężkiej pracy umysłowej. Wyjazd zakładał bowiem uczestnictwo w kilkunastu godzinach warsztatów dotyczących preorientacji zawodowej. Zajęcia z krótkimi przerwami trwały aż do wieczora. Prowadzone były przez dwie instruktorki: p. Aleksandrę Plutę i p. Izabelę Krysę. Miały różnorodną i ciekawą formę, dlatego też uczniowie, mimo, że zmęczeni, zainteresowani byli ich tematyką. Po kolacji siły witalne wróciły, a młodzież ogarnęło już tradycyjne wycieczkowe szaleństwo, zakończone brutalnie godziną ciszy nocnej.

Drugi dzień warsztatów był równie intensywny. Uczniowie poznawali swoje mocne i słabe strony, próbowali określić swój temperament i predyspozycje zawodowe po to, by łatwiej było im podjąć decyzję co do przyszłego zawodu. W tematykę warsztatów nieoczekiwanie, a wręcz idealnie wplotła się rozmowa z ojcem Mirosławem Niewęgłowskim, który zarządza Centrum Spotkań i Dialogu. Spotkanie zatytułowane było „Zawód czy powołanie” a dotyczyło trudnej „pracy” wykonywanej przez misjonarzy klaretynów podczas misji. Ojciec Miroslaw w bardzo ciekawy sposób opowiadał o swojej wyprawie na Wybrzeże Kości Słoniowej. Wieczorem młodzież mogła trochę odreagować podczas zabawy w „Mafię”, która wzbudziła niezwykłe emocje wśród uczestników.

Kolejnego dnia opuściliśmy już mury ośrodka, wyruszając w stronę Chróściny, ale po drodze czekał na nas jeszcze jeden ważny przystanek – Wrocław. Tutaj młodzież zapoznała się nie tylko z imponującym pod względem architektonicznym budynkiem Uniwersytetu Wrocławskiego, ale również z bogatą ofertą edukacyjną, którą uniwersytet proponuje. Zatrzymaliśmy się również w Obserwatorium Meteorologicznym przy ul. Kosiby, gdzie uczniowie poznawali tajniki pracy meteorologa. Przed powrotem do domu posililiśmy się nie co, a później wesoły, cały rozśpiewany autobus zawiózł nas do domu.

Zabawa była, że SZOK! Na zajęciach nikt nie był anonimowy. Wąsy niewątpliwie dodają powagi przyszłym biznesmenkom. Nasz gospodarz. Może to zdjęcie dla Sebastiana okaże się prorocze.