Nasza ekipa.Już po raz... trudno policzyć który, członkowie koła turystycznego "TRAMP-EK" wyruszyli na "tradycyjne" narty do Zakopanego. Podczas wyjazdu uczestnicy mieli okazję (niektórzy po raz pierwszy) poszusować na stoku, ale też poznawać uroki, jednego z najpiękniejszych zakątków naszego kraju. Wyprawa to także był czas na integrację, naukę samodzielności i zdobywanie kolejnych turystycznych "szlifów". Jak zwykle wyjazd był pełen przygód, od kilkugodzinnej jazdy koleją poczynając, poprzez narciarskie akrobacje, wspinanie się po lodzie do Jaskini Dziura, tarzanie w śniegu, wieczorny spacer po Krupówkach, a na „mroźnym” (stacja w Zakopanem w remoncie, więc turyści, bez względu na pogodę, czekają na peronach) oczekiwaniu na pociąg powrotny kończąc.

Sokolik Duży zdobyty!Święto Niepodległości można czcić na wiele sposobów. Członkowie Szkolnego Koła Turystycznego "TRAMP-EK" wybrali się w przepiękne, ubrane w jesienną szatę Rudawy Janowickie. W tych górach, na ścianach Sokolików, trenowało wiele legend polskiego himalaizmu, które rozsławiły nasz kraj na całym świecie m.in. Wanda Rutkiewicz. Wędrując przez dwa dni po górskich szlakach, podziwiając przyrodę Rudawskiego Parku Krajobrazowego, niezwykłe formy skalne i liczne zabytki architektury uczestnicy wyjazdu poznawali bogactwo turystyczno – krajoznawcze regionu, integrowali się oraz wdrażali do aktywnego spędzania czasu wolnego. Kolejny wyjazd i kolejna relacja z wycieczki „trampkowiczów” już wkrótce…

Pod Szczelińcem.W schronisku na szczycie.W ostatnich dniach listopada członkowie koła turystycznego „TRAMP – EK” działającego przy ZS w Chróścinie, po raz kolejny, wyruszyli na pełen przygód turystyczny szlak. Tym razem celem wyprawy była Ziemia Kłodzka. Podróż, w którą udało się 18 gimnazjalistów wraz z opiekunami p. Renatą Daszkiewicz i p. Krystianem Iwańskim, rozpoczęła się wczesnym świtem, w mroźny sobotni poranek na stacji „Chróścina Opolska”. Stąd członkowie wyprawy dotarli pociągiem do Wrocławia, a następnie przez Kłodzko do Dusznik Zdroju (przepiękną, malowniczą trasę kolejową z Kłodzka do Kudowy Zdroju uruchomiono po wielu latach przerwy). W Kotlinie Kłodzkiej na uczestników wyjazdu czekaPrzed Kaplicą Czaszek w Czermnej.ło mnóstwo atrakcji: wspinaczka po 665 schodach na Szczeliniec Wielki (najwyższy szczyt Gór Stołowych – 919 m.n.p.m), który odwiedziło wcześniej wiele znanych osobistości, m.in. król pruski Fryderyk Wilhelm II, Johann Wolfgang von Goethe oraz ówczesny poseł w Prusach, późniejszy prezydent USA Na kręgielni.John Quincy Adams; gorąca herbata przy dźwiękach gitary w Schronisku „Na Szczelińcu”; wędrówka skalnym labiryntem; chwila refleksji nad przemijaniem w Kaplicy Czaszek w Czermnej; „łyk” leczniczej wody w Parku Zdrojowym w Kudowie Zdroju, a także wizyta w kręgielni w Dusznikach Zdroju. Nie zabrakło oczywiście wspólnie przygotowywanych posiłków, długich wieczornych rozmów, zabawy i śmiechu. Tej „nietypowej” lekcji geografii oraz właściwego funkcjonowania w grupie rówieśniczej, młodzież gimnazjalna z Chróściny, na pewno długo nie zapomni.

Załączniki:
Pobierz plik (Wycieczka rowerowa do Turawy.doc)Wycieczka rowerowa do Turawy.doc[ ]60 kB
Na dworcu PKP we Wrocławiu.Członkowie Koła Turystycznego „TRAMP-EK” działającego przy ZS w Chróścinie, nie mogąc doczekać się Zachód słońca nad Śnieżką.nadejścia prawdziwej zimy, postanowili poszukać jej tam, gdzie zawsze pojawia się najwcześniej… czyli w górach. 5 grudnia grupa turystycznych entuzjastów, wraz z opiekunem koła p. Krystianem Iwańskim i p. Renatą Daszkiewicz, wyruszyła w Rudawy Janowickie. Niestety w ciągu dwóch dni wędrówki po malowniczych szlakach turystycznych, obfitujących w przepiękne formy skalne (na jednej z nich – Sokolikach swoją wspinaczkową karierę zaczynało wielu znanych polskich alpinistów m.in. Wanda Rutkiewicz), urokliwe doliny i jeziora, a także liczne zaO zmierzchu przy Schronisku Szwajcarka.bytki architektury, śladów zimy nie udało się znaleźć. Nikt jednak nie narzekał, bo choć główny cel nie został z"Zaprzęg" Św. Mikołaja.realizowany to wszyscy wrócili szczęśliwi, pełni wrażeń, przeżyć i z bagażem wiedzy zdobytej w bezpośrednim kontakcie z przyrodą i bogactwem kulturowym regionu (można się domyślać, że na pozytywny odbiór wyjazdu wpłynęła również wieczorna wizyta, w miejscu noclegu, Św. Mikołaja z „workiem” prezentów).